Jan Bijas Dyrektor Generalny Salomon Finance Warszawa
Wykształcenie: finanse i bankowość, zarządzanie
Doświadczenie: kilkuletnie doświadczenie w branży finansowej
Poza pracą: narty, żagle, opera
Początki firmy: 2007 r.
Nazwa firmy: Salomon Finance. Patronem firmy jest król Salomon – archetyp rozważnych i mądrych decyzji.
Obszar działania: mazowieckie, docelowo ogólnopolskie
Działalność flagowa: kredyty hipoteczne
Fenicjanie.pl: - Proszę przedstawić firmę w kilku słowach.
Salomon Finance jest firmą doradczą specjalizującą się w kredytach hipotecznych. Do naszych Partnerów zaliczamy 27 banków, 2 domy maklerskie, liczne agencje nieruchomości, deweloperów, rzeczoznawców, multiagencje ubezpieczeniowe i mniejsze doradztwa. Obsługujemy zarówno osoby fizyczne, jak i firmy.
- Co Was wyróżnia?
Wyróżnia nas przede wszystkim etyka działania. Budujemy Salomon Finance na solidnych fundamentach. Etyka to podstawa - z nią wiąże się obiektywizm, profesjonalizm, niezależność, czyli najbardziej poszukiwane przez klientów cechy dobrego doradztwa finansowego. Należy pamiętać, że większość decyzji finansowych podejmowanych jest na długie lata. Doradca powinien być jak adwokat i stać zawsze po stronie klienta. Uważamy, że to nie tylko wymóg naszego etycznego podejścia, ale również racjonalny model biznesowy.
- Co Was skłoniło do otwarcia takiej firmy?
Nałożyło się na to wiele czynników, najsilniejszym bodźcem było jednak pragnienie stworzenia Firmy, której marka będzie opierała się na rzetelności, uczciwości i jasny zasadach działania. Branża doradztwa finansowego daje wspaniałe możliwości rozwoju dla osób przedsiębiorczych, komunikatywnych, a przy tym lubiących ludzi. My takimi osobami właśnie jesteśmy.
- Czy jest Pan za licencjonowaniem zawodu pośrednika finansowego?
Rynek doradczy musi w pewnym momencie przejść sanację, a klient dostać możliwość uzyskania oceny, czy ma do czynienia z wykwalifikowanym doradcą czy jedynie sprzedawcą. Licencje dla pośredników wprowadziłyby uniwersalne standardy i zasady etyczne, co w konsekwencji pomogłoby zbudować zaufanie do pośredników, a tym samym znacząco poprawić wizerunek branży.
W Salomon Finance jesteśmy zarówno pod względem merytorycznym, jak i organizacyjnym przygotowani na wprowadzenie licencji. Już podczas egzaminów rekrutacyjnych mamy wobec kandydatów bardzo wysokie oczekiwania. Zatrudniamy tylko ambitne i nastawione na zdobywanie wiedzy osoby. Uzyskanie w Firmie stanowiska Doradcy Finansowego wiąże się z rozwiązaniem 4-godzinnego testu z wiedzy o mechanizmach rynków finansowych, działania systemu bankowego i zawiłościach oferty produktowej. Stale też podnosimy kwalifikacje naszego zespołu w ramach cotygodniowych szkoleń. Ponadto dbamy o jakość pracy poprzez Systemy Kontroli Jakości oraz na bieżąco wsłuchujemy się w opinie naszych klientów na temat naszej pracy. Licencjonowanie takiego postępowania byłoby nam więc bardzo na rękę.
- Dlaczego postanowiliście założyć portal Kredytopedia.pl?
-> Screenshot z Kredytopedia.pl
Kredytopedia.pl, czyli ekspercki portal kredytowy jest projektem niezwykle innowacyjnym. Strona powstała w wyniku ewolucji, w momencie, gdy nasz największy atut, czyli szeroki wachlarz banków, stał się wyzwaniem dla nas samych i naszych pracowników. Wyznajemy zasadę, że prosta droga jest najlepsza, stąd też stworzyliśmy wewnętrzną bazę opisującą szczegóły ofert naszych Partnerów. Odtąd błyskawicznie i precyzyjnie mogliśmy wyszukiwać istotne dla klientów informacje o ofertach kredytów bez konieczności zapamiętywania mnóstwa mniej istotnych szczegółów. Zauważyliśmy, że oferty banków zmieniają się w tak szybkim tempie, że ledwo nadążaliśmy z aktualizacją danych w naszej bazie. Wtedy pomyśleliśmy o klientach, którzy często bazują na nieaktualnych informacjach oraz mają z reguły niewielką wiedzę o specyfice kredytów. Stąd też postanowiliśmy otworzyć naszą bazę na naszych klientów, a z czasem - na wszystkich Internautów. Tak powstał portal wiedzy o kredytach i aktualnych ofertach kredytowych.
Kredytopedia.pl jest też swojego rodzaju manifestem: pokazujemy, że nie boimy się pokazać jakie są szczegóły oferty, a wręcz zachęcamy do ich zgłębienia. Dla nas to bardzo ważne, żeby nasi klienci mieli pełny obraz wszystkich kosztów i warunków oferty.
- W jaki sposób, jako młoda firma, pozyskujecie klientów?
Jak już wspomniałem, mamy bardzo proklientowskie podejście do naszej pracy. Klientów, można, tak jak cytrynkę, albo wycisnąć i nigdy więcej nie zobaczyć, albo zasadzić, podlać i poczekać, aż wyrośnie drzewo dające liczne owoce. Obierając tą drugą strategię wypracowaliśmy sobie zaufanie klientów. Wracają oni do nas ze swoimi sprawami finansowymi, a wraz z nimi ich bliscy, krewni i znajomi. Ta strategia pozwoliła nam, i to mimo kryzysu, podwoić w ostatnim kwartale liczbę klientów w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzednim.
Od początku działalności postawiliśmy sobie za cel zbudowania szerokiej sieci partnerskiej. Współpraca z agencjami nieruchomości i innymi podmiotami rozwijała się najpierw powoli. Gdy jednak partnerzy sprawdzili nas i zauważyli, że jesteśmy szybcy, konkretni i solidni, strumień klientów znacząco się zwiększył i obecnie stanowi dużą część naszego obrotu.
Dostajemy również wiele zapytań z naszego eksperckiego portalu Kredytopedia.pl. Ludzie uznają, z resztą słusznie, że jeżeli nie mamy przed nimi nic do ukrycia, to mogą nam zaufać. Ograniczeniem jest tutaj jednak zasięg terytorialny naszej działalności – dostajemy zapytania z całej Polski. Na wszystkie oczywiście odpowiadamy i staramy się pomóc, jednak przy prośbie o asystę w składaniu wniosku często musimy odmówić ze względu na znaczny dzielący nas dystans. Pragniemy temu jednak zaradzić, stąd tworzymy już początki sieci ogólnopolskiej z licznymi lokalnymi doradztwami z innych województw.
- Jak będzie wyglądała Pana firma za trzy lata?
Kiedy zakładaliśmy firmę mieliśmy wiele obaw co do naszego niekonwencjonalnego modelu biznesowego. Dziś wiemy, że droga przez nas obrana jest nie tylko słuszna, ale i dochodowa.
Nasz rozwój uzależniony jest od zaufania jakim będą nas darzyć klienci i partnerzy, i na to zaufanie będziemy w najbliższej przyszłości dalej pracować. Jeżeli znajdziemy podmioty, które myślą podobnie jak my, chętnie nawiążemy współpracę i stworzymy razem sieć ogólnopolską.
- Życzę tego Panu i dziękuję za rozmowę