Miałem przygotowanie, czyli pewne doświadczenie i uprawnienia. Ze zdobyciem klientów też nie miałem żadnego problemu przejąłem ich po firmie mojej mamy. Biuro nadal mam w tym samym miejscu. Dzisiaj większość moich przychodów generuje biuro rachunkowe, kredyty zdarzają się sporadycznie. Aczkolwiek nie rezygnuje z tej działalności, jest to kwestia tylko pewnej stagnacji na rynku. Kiedyś uprawiałem koszykówkę, chodzenie po górach. Teraz jest rodzina i nie ma na to niestety czasu.
Rozmowa z dnia 2008-10-12
Nasze banki są w naprawdę dobrej kondycji finansowej, w związku z tym kryzys bezpośrednio nas nie dosięgnie Moja firma stale się rozwija, ostatnio zatrudniłem nową osobę na stanowisko specjalisty ds. kredytów hipotecznych.Liczba klientów również wzrasta. Obsługujemy przede wszystkim klientów z polecenia, często jest tak, iż jeden klient poleca nas dwóm innym. Po części też jest to skutek naszych działań marketingowych.
Rozmowa z dnia 28.02.2008
...Owszem, mam konkurencję. Ale większość z tych biur dopiero ‘raczkuje’ w zakresie obsługi klienta hipotecznego. Kredyt hipoteczny to jest trudny produkt, trzeba kilkuletniego doświadczenia, aby dobrze obsłużyć klienta. Ja takie doświadczenie posiadam...
| Doświadczenie: |
w sprzedaży leasingu, ubezpieczeń i kredytów od 1994 r. |
| Poza pracą: |
sport, życie rodzinne |
| Początki firmy: |
1994 r. |
| Działalność flagowa: |
kredyty hipoteczne |
| Punkt obsługi klienta: |
jeden, w Łomży |
| Obszar działania: |
Łomża |
| Ilu DF pracuje: |
2 |
Fenicjanie.pl – Proszę powiedzieć, kiedy powstała firma.
- Działalność rozpocząłem w połowie 1994 r., na początku zajmowałem się ubezpieczeniami, a od końca 1996 r. pośrednictwem leasingowym. Jesienią 1999 r. powiększyłem ofertę mojej firmy o pośrednictwo kredytowe.
- Czy w tej chwili oferuje Pan wszystkie te usługi?
- Tak. Z czasem rozszerzałem działalność, podpisywałem umowy z różnymi bankami, firmami leasingowymi. Mam też jedną umowę z TU.
- Dlaczego tylko jedną?
- Mam umowę z PZU. Dla mnie jest to działalność dodatkowa, dlatego nie zamierzam na razie rozszerzać oferty ubezpieczeniowej.
- Jakich kredytów sprzedaje Pan najwięcej?
- Hipotecznych. Są też chętni na kredyty samochodowe i gotówkowe, ale jest ich mniej. Kredyty hipoteczne to ok. 60 proc. obrotu. Leasing to kilka proc. obrotu, ale nie są to jakieś duże, częste dochody. Mam określoną liczbę cyklicznych transakcji.
- Pana strona internetowa jest dość rozbudowana jak na małe biuro. Czy uważa Pan, że strona internetowa jest naprawdę przydatna?
- Myślę, że coraz więcej klientów szuka informacji w Internecie, zarówno o kredytach, jak i pośrednikach finansowych. Moim celem jest rozbudowanie tej strony, docieranie do klientów także za pośrednictwem innych witryn, które mają dużą oglądalność. Już teraz mam pewną liczbę klientów, którzy nawiązują kontakt ze mną poprzez formularz zgłoszeniowy na mojej stronie. I jest to coraz większa liczba klientów. Aczkolwiek największa grupa klientów to osoby, które przychodzą z polecenia.
- Czy uważa Pan, że jest w tej chwili koniunktura na kredyty hipoteczne?
- Zdecydowanie tak. Nie odczuwam żadnego spadku czy załamania rynku, o którym mówi się np. w odniesieniu do rynku pierwotnego. Większość kredytów przeznaczonych jest na zakup istniejących nieruchomości, budowę domu lub na remont, niewiele osób kupuje od developerów. Ciągle jest obrót na rynku wtórnym, nie widzę zastoju.
- A konkurencja?
- Owszem, widzę na rynku lokalnym konkurencyjne biura. Ale większość z nich dopiero ‘raczkuje’ w zakresie obsługi klienta hipotecznego. Kredyt hipoteczny to jest trudny produkt, trzeba kilkuletniego doświadczenia, aby dobrze obsłużyć klienta. Ja takie doświadczenie posiadam.
- Jak widzi Pan swoją firmę za trzy lata?
- Na pewno firma będzie się rozwijała, będę podpisywał nowe umowy z bankami, rozszerzał ofertę produktów. Naszym celem jest oferowanie najlepszych produktów na rynku. Nie kierujemy się np. wysokością naszej prowizji. Na rynku jest tak wiele banków, że prowizje są podobne. Chcemy przede wszystkim, aby klient wyszedł od nas zadowolony, z naszej obsługi. Żeby nie tylko dobrze został obsłużony u nas w biurze, na miejscu, bo wiele banków przyjęło taki model działania, ale żeby zadowolony polecił naszą firmę następnym klientom. Nasza firma ma coraz więcej klientów z polecenia i dzięki nim się rozwija. Można powiedzieć, że opłaca się być rzetelnym i uczciwym. Warto być niezależnym, niezwiązanym z jednym bankiem. Niektórzy więksi pośrednicy są związani z instytucjami finansowymi, nie są do końca od nich niezależni.
- Skąd są Pańscy klienci?
- Głównie z Łomży i okolic. Ale mam też klientów, którzy kupują mieszkanie w Białymstoku czy Warszawie i wolą u mnie załatwić wszystkie formalności niż jeździć do dużych pośredników tam, gdzie kupują mieszkanie.
- Co poza pracą?
- Pływam, kiedyś często jeździłem w góry. Kibicuję córce, która gra w koszykówkę w szkole podstawowej.
- Dziękuję za rozmowę.