Pośrednictwo Kredytowe Artur Tomaszewski Koszalin
Zdrowym i pozytywnym objawem jest to, że słabsza konkurencja się wykrusza. W tym zawodzie wiele osób było z przypadku, niedouczonych. Robiły złą reklamę i psuły rynek. Teraz co chwilę widzę puste lokale, nie radzą sobie. Na mojej ulicy trzy biura się zamknęły. Myślę, że Ci którzy najdłużej są na rynku, mają spore doświadczenie i dużo zadowolonych klientów którzy dają polecenia, Ci się utrzymają.
Szansę rozwoju widzę w kredytach dla podmiotów gospodarczych, mam ciekawą ofertę
Rozmowa z dnia 2008-09-21
Zaczynam dostrzegać, że banki zaostrzają kryteria przyznawania kredytu. Zwiększa się odsetek klientów odrzuconych z powodu złej historii w BIK Uważam że coraz więcej klientów będzie miało problemy. Banki na własne życzenie to zrobiły, jeśli udzielały kredytu z ratą równą dochodom, to musiało się źle skończyć
Robię mocną akcję reklamową poprzez prasę lokalną. Musi to być dobra reklama w dobrym miejscu . Dokładnie to obliczam na ile mogę sobie pozwolić i jakie efekty w stosunku do nakładów. Ponieważ mam efekty to daję dalej ogłoszenia i nie odczuwam mniejszego zainteresowania klientów a jeśli chodzi o hipoteki to nawet mi się ilość klientów zwiększyła
W gotówkach nadal współpracuję głównie z PKO BP ,jeżeli chodzi o Kredyty hipoteczne to Polbank, SCB, Nykredit ma też ciekawą ofertę. Z Nykredit współpracuję poprzez dużego pośrednika Wrocławia firmę Dobry Doradca.
Rozmowa z dnia 2008-03-20
Myślę, że jeśli nie dojdzie do powtórki z rynku amerykańskiego, to najbliższa dekada będzie dobrym okresem dla branży. Silny wzrost płac zwiększa poziom optymizmu obywateli naszego kraju, więc tym chętniej biorą kredyty dla zaspokojenia własnych potrzeb. Spodziewam się wzrostu akcji kredytowej, jednak nie będzie to aż taka dynamika jak w minionych latach – mówi Artur Tomaszewski, właściciel firmy Pośrednictwo Finansowe.
| Doświadczenie: |
sprzedaż kredytów od 1994 r. |
| Forma działania: |
działalność gospodarcza |
| Działalność flagowa: |
kredyty gotówkowe, konsolidacyjne i hipoteczne |
| Punkt obsługi klienta: |
jeden, w Koszalinie |
| Obszar działania: |
byłe woj. koszalińskie |
| Ilu DF pracuje: |
2 |
Fenicjanie.pl – Jak długo zajmuje się Pan sprzedażą kredytów?
- Rozpocząłem własną działalność w zakresie pośrednictwa kredytowego w maju 1994 roku. Rynek pośredników kredytowych dopiero raczkował więc nie było skąd czerpać wzorów. Tamten okres wspominam jako czas zdobywania doświadczeń i intensywnej nauki. Najpierw współpracowałem z Invest Bankiem i zajmowałem się kredytami ratalnymi. Pozyskiwałem sklepy do obsługi ratalnej, podejmowałem decyzje kredytowe, sporządzałem dokumentacje kredytowe, prowadziłem rozliczenia finansowe, windykację miękką i twardą. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych rozpocząłem sprzedaż pożyczek gotówkowych i kredytów hipotecznych. W ciągu tych czternastu lat udzieliłem około pięćdziesięciu tysięcy kredytów.
– Jakie kredyty Pan sprzedaje?
- Obecnie kredyty gotówkowe, konsolidacyjne, hipoteczne, inwestycyjne. Najbardziej rozbudowana jest oferta kredytów gotówkowych i konsolidacyjnych, to ok. 70 proc. obrotów.
- Czy w Pana biurze widać koniunkturę na kredyty?
- Jak najbardziej, szczególnie na konsolidacje kredytów gotówkowych. Dlatego też rozszerzam obecnie tę ofertę. W zeszłym roku proporcje były trochę inne, sprzedawaliśmy więcej kredytów hipotecznych. Od października zauważalny jest spadek sprzedaży tych kredytów, bo jest mniej transakcji na rynku. Pośrednikom trudniej też jest dotrzeć do agencji nieruchomości i developerów. Bazujemy na stałych klientach oraz pozyskanych z ogłoszeń i reklam. Pojawia się też sporo klientów, którzy nie zostali zaakceptowani przez bank przy pierwszym podejściu.
- Z iloma bankami ma Pan umowę?
- W tej chwili dysponuję ofertą kilkunastu banków. Ta różnorodność produktów finansowych pozwala mi dobrać najlepszą ofertę dla klienta. W swojej pracy skupiam się nie tylko na doborze najlepszego produktu dla klienta, ale również, a może przede wszystkim, na szeroko pojętym doradztwie. Wymaga to podstawowych wiadomości z zakresu prawa budowlanego, administracyjnego, przepisów podatkowych. I to moim zdaniem odróżnia mnie od typowych pośredników finansowych.
Do każdego klienta podchodzę indywidualnie, ponieważ każdy przypadek jest inny. Przez wiele lat pracy i zdobywania doświadczeń nabyłem umiejętność rozpoznawania potrzeb moich klientów i rozwiązywania często bardzo trudnych sytuacji. Często zdarza się, że odwiedzają mnie klienci, którzy mają problem z otrzymaniem kredytu bezpośrednio w banku. Po wnikliwej analizie udaje mi się im pomóc.
- Czy przypomina Pan sobie jakiś szczególnie trudny przypadek?
- Miałem klienta, który chciał kupić dom. Pracował za granicą i nie mógł przyjechać do kraju, aby załatwić wszystkie formalności. Na nieruchomości, będącej przedmiotem kredytowania było kilka hipotek oraz służebność osobista, a sprzedający również przebywał za granicą. To było wyjątkowo trudne do przeprowadzenia, ale się udało.
- Ma Pan wielu stałych klientów?
- Tak, mam wielu stałych klientów, którzy po raz kolejny korzystają z moich usług. Mam również wiele osób z polecenia, które też mam nadzieję będą wracać do mnie. Chcę, żeby klient był zadowolony, bo będę mógł liczyć na to, że poleci mnie innym.
- Wydaje Pan dużo na reklamę. Jakie sposoby pozyskania klienta pan stosuje?
- Staram się wykorzystać każdą sposobność, żeby znaleźć klientów. Wydaję ulotki, zamieszczam reklamy w lokalnej gazecie, rozsyłam dużo ulotek przez pocztę, okazjonalnie reklamuję się w radio. Mam również wizytówkę w Panoramie Firm. Przygotowuję własną stronę internetową.
- Jak wyobraża Pan sobie rynek pośredników za kilka lat?
- Wydaje mi się, że wiele będzie zależało od rozwoju sytuacji na światowych rynkach finansowych, rozwoju polskiej gospodarki oraz wzrostu stóp procentowych w naszym kraju. Mam nadzieję, że nie powtórzy się wariant amerykański, a wyższe stopy procentowe nie spowodują, że część klientów będzie miało problem z bieżącą obsługą swoich zobowiązań.
Myślę, że jeśli do tego nie dojdzie, to najbliższa dekada będzie dobrym okresem dla branży. Silny wzrost płac zwiększa poziom optymizmu obywateli naszego kraju, więc tym chętniej biorą kredyty dla zaspokojenia własnych potrzeb. Spodziewam się wzrostu akcji kredytowej, jednak nie będzie to aż taka dynamika jak w minionych latach.
Rynek pośredników kredytowych w ostatnim czasie bardzo szybko się rozwija. Konkurencja na rynku staje się coraz większa. Dostrzegam to bardzo wyraźnie w moim mieście. W Koszalinie co miesiąc powstaje kilka biur kredytowych. W ścisłym centrum miasta naliczyłem ich kilkadziesiąt. To pokazuje, jak silna konkurencja panuje na rynku.
- W takim razie jaki jest Pana pomysł na przyszłość?
- Mam zamiar dalej zajmować się tym co robię od czternastu lat bo na tym znam się najlepiej i daje mi to wiele satysfakcji. Chcę dalej doskonalić swoje umiejętności oraz pogłębiać wiedzę w zakresie doradztwa i pośrednictwa kredytowego. Myślę też o rozszerzeniu swojej oferty o produkty inwestycyjne i ubezpieczeniowe.
- Dziękuję za rozmowę.