Jaki wpływ Pani zdaniem ma obecny kryzys na branżę pośrednictwa kredytowego?
Jestem przekonana, że nie nastąpi załamanie na rynku nieruchomości, a co się z tym wiąże także kredytów hipotecznych. Problem według mnie kryje się na rynku pieniężnym. Banki do siebie tracą zaufanie i jest spora trudność z pozyskaniem chociażby franka, czy kapitałów na udzielanie kredytów w ogóle. Dlatego większość banków bardzo podwyższyła marże kredytowe.
Proszę podać przykład najbardziej drastycznych zmian w ofercie
Ostatnio wycofałam się ze współpracy z Polbankiem, po zapoznaniu się z jego ofertą. Bank ten prowadzi bardzo agresywną politykę i faktycznie może mieć problemy z kredytami. Patrząc na to, jak była liczona tam zdolność kredytowa pół roku, bądź rok wstecz udzielano kredytów ludziom, których zarobki tylko minimalnie przekraczały wymagany próg. Natomiast w obecnej sytuacji, jeśli chodzi o franka i wzrost waluty, ludzie mogą mieć trudności ze spłaceniem rat.
Czy wyższe marże kredytowe skłaniają deweloperów do obniżek ?
Podwyższając marże banki zareagowały bardzo gwałtownie i czekają na dalszy rozwój wydarzeń. Wyższa marża bezpośrednio przekłada się na obniżenie zdolności kredytowej klientów. To z kolei odbije się negatywnie na rynku nieruchomości. Deweloperzy niechętnie obniżają ceny mieszkań. Obserwujemy więc próbę sił między klientami z jednej strony, a pośrednikami handlu nieruchomościami i bankami z drugiej.
Jest grupa klientów, którzy jakiś czas temu kupowali nieruchomości w celu inwestycyjnym, często po kilka, kilkanaście lokali. Są to mieszkania nowe, lecz trafiają na rynek wtórny. Jak wpływa to na rynek?
Niedawno próbowałam rozejrzeć się po rynku, w poszukiwaniu tego rodzaju lokali. Niemniej jednak one jeszcze nie funkcjonują w branży. W niektórych inwestycjach lokale te zyskały 100% na wartości. Przyglądając się temu pod kątem kursu franka, wynika, że były kupione w momencie gdy kurs był wyższy, obecnie spadł. Stąd i rata kredytu się zmniejszyła, właściciele wciąż czerpali zyski z tego tytułu. Rodzi się pytanie: kiedy mieszkania te trafią na rynek? Biorąc pod uwagę szybki wzrost cen w ciągu ostatnich dwóch latach, mimo wszystko mieszkania te nie przyniosą strat inwestorom. Myślę, że nie nastąpi załamanie rynku, jedynie nieduża korekta o powiedzmy 5% czy 10% i o tym się obecnie mówi. Z drugiej strony nadal jest duży popyt na mieszkania, szczególnie w Warszawie ciągle jest ich zbyt mało.
Część osób które zamierzały kupić mieszkanie wstrzymuje się z podjęciem decyzji, wolą wynająć mieszkanie i poczekać na obniżki cen. Widać dużą presję na wynajem ?
To prawda i pewnie rzeczywiście tak się stanie. Jednak obserwowałam rynek najmu na przestrzeni sześciu miesięcy. Nie ma wielkich różnic. Być może trafił do mnie raport jeszcze przed tym, jak zainteresowanie wzrosło, gdyż studenci szukali lokum na studia. Śledząc prognozy na przyszłość nie znalazłam zapowiedzi dużych skoków w cenie.
Zgadzam się z tym, że jednak będziemy mieli do czynienia z tendencją wzrostową. Ceny będą zróżnicowane jeśli chodzi o lokalizację i o technologię.
Osobiście szukałam mieszkania z dobrym miejscu i o dosyć wysokim standardzie i muszę powiedzieć, że ceny były porównywalne, mimo niezbyt wielu ofert. Mówiąc o cenach nowych mieszkań jakie można znaleźć w różnych serwisach, wyjściowo faktycznie są one bardzo duże, jednak jeżeli właścicielowi zależy na sfinalizowaniu transakcji, wówczas jest skłonny do ustępstw.
Dziękuję bardzo za rozmowę.