„Rok 2009 będzie rokiem sprawiedliwej, ale bezlitosnej oceny jakości zarządzania bankami - zapowiedział Jan K. Bielecki, prezes Pekao. Pekao jak mało który jest przygotowany na rynkową niepogodę. Wskaźnik koszty/dochody, depozyty/kredyty, kredyty hipoteczne walutowe/depozyty walutowe, walutowe kredyty hipoteczne/hipoteki ogółem - wszystko ma na lepszym poziomie niż u konkurencji. - czytamy w „Pulsie Biznesu"
Bank jako jedyny na rynku od początku wzbraniał się od kredytowania kupna mieszkań we frankach szwajcarskich. Pożyczał głównie w złotych, choć ma w portfelu także trochę waluty. Ale niewiele. Po III kwartale stosunek kredytów hipotecznych denominowanych w obcych walutach do kredytów ogółem wynosił zaledwie 29,8 proc. Na rynku - 62 proc.
Stosunek walutowych kredytów hipotecznych do dewizowych depozytów osiągnął w Pekao 59 proc., podczas gdy średnia w branży przekracza aż 355 proc, kredyty/depozyty - 86 proc, w innych bankach -114 proc Najważniejszym aktywem banku jest jednak, zdaniem prezesa Bieleckiego, solidna baza kapitałowa i jakość portfela kredytowego. - To ona daje nam przewagę konkurencyjną w nadchodzących miesiącach - cieszy się szef Pekao.
Zgromadzony kapitał pozwoli bankowi kontynuować akcję kredytową (prezes zapowiada, że warunki kredytowe dla klientów indywidualnych nie zmienią się, ale dla klientów korporacyjnych wycena ryzyka jest wyższa, zatem cena pójdzie w górę), a zdrowy portfel nie wymaga tworzenia rezerw. - To są efekty naszej polityki ostrożnego pożyczania - mówi prezes. Tej linii zarząd będzie się nadal trzymał. Ale bez przesady. Luigi Lovaglio, wiceprezes Pekao, wyjaśnia, że choć idą gorsze czasy, bank nie zamierza zakręcić kurka z pieniędzmi dla firm, ma bowiem świadomość ciążącej na nim odpowiedzialności, jaka spoczywa na największej instytucji finansowej w kraju."
Więcej w „Pulsie Biznesu".