"Największe redukcje będą w PKO BP, gdzie pracę w tym roku straci blisko 1,6 tys. osób. Restrukturyzację kadrową bank planował jednak na długo przed kryzysem finansowym. Z kolei w Kredyt Banku do końca roku wypowiedzenie z pracy otrzyma 0,5 tys. osób czyli około 7 proc. zatrudnionych w strukturach banku. 300 osób będzie podlegało zwolnieniom grupowym [...]. – czytamy w „Gazecie Prawnej”
Równie niejasna jest sytuacja kadrowa w Banku BPH i GE Money Banku, które zaplanowały połączenie na III kwartał tego roku. Fuzja spowoduje cięcia kadrowe w obydwu firmach. Na jakim poziomie? - W listopadzie mieliśmy opracowaną pełną strategię kadrową, ale w związku z kryzysem musimy zweryfikować wiele planów. Trudno mówić o jakichkolwiek konkretach, także w polityce kadrowej mówi wymijająco rzecznik prasowy Małgorzata Dłubak z BPH Handlowy.
Nieprzedłużanie umów pracownikom jest najczęstszą formą redukcji kadr, bo najmniej kosztowną. Doświadczą jej m.in. pracownicy terminowi banku Pekao, który po fuzji z Bankiem Przemysłowo Handlowym zatrudniał na tę formę umowy głównie dodatkowych pracowników hot line. Rzecznik prasowy banku, Arkadiusz Mierzwa, zapewnia jednak, że są to przypadki jednostkowe. O zwolnieniach nie ma na razie mowy. Podobnie zapewnia Paweł Zegarłowicz, rzecznik prasowy banku Citi Handlowy [...].
Z kolei szef PR BRE Banku Roman Jamiołkowski dementuje doniesienia o zwolnieniach grupowych, które miały dotyczyć u nich nawet 800 pracowników. - To spekulacje, nie przewidujemy zwolnień grupowych w BRE Banku - zapewnia Roman Jamiołkowski. Przyznaje jednak, że prezes banku liczy, iż jak co roku z pracy odejdzie nawet 200-300 osób."
Więcej w „Gazecie Prawnej”.