Najnowsze informacje od Fenicjanie.pl
zapisz się na bezpłatny newsletter

Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-02-08
USD 3,1461 -1,08%
EUR 4,1710 -0,26%
CHF 3,4431 -0,58%
GBP 5,0060 -0,55%
 
  

Deficyt Franka szwajcarskiego

Tekst:  
powiększ czcionkę tekstu pomniejsz czcionkę tekstu
środa, 25 lutego 2009
autor: Tomasz Dominiak, Wojciech Taras
źródło: Polska
Klienci banków dopłacają do kredytów walutowych nawet do kilkunastu tysięcy złotych w całym okresie kredytowania. Osoby, które zaciągnęły kredyt walutowy zakładają portale społecznościowe. Serwis kupfranki.pl zgromadził pięć tysięcy osób, w ciągu trzech tygodni.
„Strona zrzesza osoby, które chcą zaoszczędzić na spreadach czy różnicach kursowych, na jakich zarabiają banki przy obsłudze kredytów walutowych. Dziś sięgają one w niektórych bankach nawet do 40 groszy. Oznacza to, że osoby mające kredyty we frankach dopłacają w całym okresie spłaty nawet kilkanaście tysięcy złotych! – czytamy w dzienniku „Polska”
Pomysł na obniżenie tych kosztów jest prosty. Założyciel portalu ukrywający się pod pseudonimem Franek Kolasa szacuje, że wystarczy zgromadzić 10 tysięcy osób, aby przekształcić portal Kupfranki.pl w serwis transakcyjny, na którym kredytobiorcy będą kupować od banków duże ilości franka, a następnie będą spłacać kredyt bezpośrednio w szwajcarskiej walucie.
Michał Macierzyński, analityk finansowy portalu Bankier.pl, rozwiewa jednak ich nadzieje na szybki sukces. - Franki szwajcarskie na rynku międzybankowym to towar deficytowy jak szynka w PRL - mówi Macierzyński. Zaznacza jednak, że w grupie będzie można znacznie łatwiej wynegocjować z bankami zmniejszenie spreadów z kilkudziesięciu do kilkunastu groszy.
Kupfranki.pl to niejedna forma nacisku na banki, jaka w ostatnim czasie pojawiła się w wirtualnym świecie. Od kilku miesięcy bardzo aktywni są użytkownicy portalu Mstop.pl. Domagają się oni renegocjacji starych umów kredytowych z 2006 roku, w których oprocentowanie nie jest zależne od stawek rynkowych, ale arbitralnie ustalane przez bank. W efekcie ich raty są wyższe o około 300-400 złotych od tych płaconych przez osoby, które zaciągnęły kredyt w 2007 lub 2008 roku. Jak wyliczyli użytkownicy Mstop.pl, w ciągu 30 lat, oddając swoje kredyty, zapłacą mBankowi dodatkowo około miliarda złotych. Po serii spotkań z przedstawicielami banku ten nieco spuścił z tonu.
- Akcja odniosła połowiczny sukces, bo bank, choć wcześniej twierdził, że nic nie da się zrobić, teraz rozsyła do wszystkich listy elektroniczne z propozycjami renegocjacji niekorzystnych dla nas umów - mówi nam proszący o zachowanie anonimowości klient mBanku, który regularnie odwiedza stronę Mstop.pl. Wszyscy klienci mBanku otrzymają w najbliższych dniach zaproszenie do odwiedzenia centrów finansowych, w których otrzymają indywidualne propozycje.
Analitycy przewidują, że wraz z kryzysem przybędzie podobnych inicjatyw, bo klienci o wiele bardziej zwracają teraz uwagę na jakość i koszt usług finansowych. Oprócz Mstop.pl na razie w sieci działa również adres Nabiciwsantander.unl.pl, który zrzesza osoby posiadające kredyty o wysokim oprocentowaniu.”
Więcej w dzienniku „Polska”.
polecam tekst:  
  • aktualna ocena: 5.50/6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
ocena: 5.5 / 6 - głosowano 2 razy
liczba komentarzy do tego tekstu: 0

Do tej pory nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Możesz być pierwszy, wyraź swoją opinię.

Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!