- Albo mówimy o statystyce, albo o sprawiedliwości, sprawiedliwości tu nie ma. Osoby chore mają mniejsze możliwości. Pytanie, czy genetyczne uwarunkowania, że ktoś ma słabsze serce powodują, że on na pewno będzie żył krócej? Dlatego idealnym rozwiązaniem jest prywatna emerytura. Każdy wybiera, jak chce. W naszym systemie jest to trzeci filar.
Państwowa emerytura powinna być bardziej równa, bardziej statystyczna. Kapitał dzielony przez ilość lat pozostałych statystycznie dla człowieka, bez podziału na kobiety, mężczyzn, grubych, szczupłych, chorych, zdrowych. To byłoby to, na co może liczyć każdy. Resztę powinniśmy mieć indywidualnie pod kontrolą. Na przykład ja, wiem, że jestem w grupie ryzyka i umawiam się z prywatnym zakładem emerytalnym, żeby mi wypłacał mój kapitał krócej, ale w większych ratach. To jest moje wyraźne żądanie z pełną świadomością konsekwencji. Świadomie rezygnuję z pewnych praw. Ryzyko jest takie, że część obywateli kierując się logiką "jak można wziąć dzisiaj więcej, to się bierze" zostanie bez grosza. Dlatego potrzebna jest jeszcze ta „państwowa emerytura”. Wówczas nie będzie żadnych roszczeń do państwa.
Podsumowując, moim zdaniem państwo powinno wypłacać emerytury oparte na statystyce dotyczącej całej populacji. Dodatkowo powinno być więcej instrumentów skłaniających i umożliwiających oszczędzanie na prywatne emerytury.