Najnowsze informacje od Fenicjanie.pl
zapisz się na bezpłatny newsletter

Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-02-08
USD 3,1461 -1,08%
EUR 4,1710 -0,26%
CHF 3,4431 -0,58%
GBP 5,0060 -0,55%
 
  

Wierz mi, Twoim problemem nie jest Urząd Skarbowy!

Tekst:  
powiększ czcionkę tekstu pomniejsz czcionkę tekstu
poniedziałek, 4 sierpnia 2008
autor: Wanda Loskot
Tego typu problemy ogromnie często przewijają się przez moja skrzynkę pocztowa: "Moim największym problemem jest Urząd Skarbowy, ZUS." To są przeszkody poważne - z reszta problemów można sobie poradzić.
Jednym z głównych zadań, które stoją przed nami jako właścicielami firm jest umiejętne przesiewanie problemów i podejmowanie decyzji, którymi problemami my się powinniśmy zajmować, a które trzeba oddelegować. Przepis na sukces w delegowaniu jest dość prosty: zajmuj się tym, co ci sprawia frajdę i co robisz naprawdę dobrze - resztę deleguj innym (tym, którym sprawia frajdę właśnie to, czego ty nie lubisz).
Ważne jest także umiejętna diagnoza - wnikliwe zrozumienie co naprawdę jest naszym problemem, a co jest tylko symptomem głębszego problemu, u którego źródła tak naprawdę jest jakiś inny problem, albo problemy.
 
Sprawa podatków to klasyk. Wierz mi - twoim problemem nie jest ZUS….
Twoim problemem nie jest sam ZUS, ale to, że to ty się zajmujesz sprawami podatkowymi zamiast to oddelegować. To właśnie na ogół powoduje zaniedbania i to, ze nie jesteśmy w stanie wywiązać się na czas ze swoich obligacji (wiem, kiedyś tez byłam w tym miejscu!)
Jeśli się skupiasz na rzeczach, które są poza twoja kontrola, masz idealny przepis na frustracje i niezadowolenie. PLUS twoje problemy maja tendencje to tego, by się stale rozrastać.
Nie wiem jakie konkretnie przeszkody masz na myśli, bo rzeczywiście może być wiele tych problemów. Problemy z urzędem skarbowym polegają na ogol na tym, ze sprawy podatkowe są frustrujące i czasochłonne, przepisy się stale zmieniają, no i oczywiście trzeba płacić na ogół o wiele więcej, niż chcemy (tutaj w USA jest podobnie - na całym świecie jest podobnie i to od czasów starej ery!). Dochodzi do tego bezsens przepisów i bezduszność urzędników - to może spowodować solidna frustracje i poczucie bezsilności.
Kiedy się te sprawy podatkowe zaniedba - nawet w dobrej wierze - problemy się nawarstwiają. Ale wierz mi - można sobie z tym poradzić o wiele łatwiej niż się wydaje. Wyjście jest naprawdę proste.
Co zrobić?
ODDELEGUJ zajmowanie się sprawami podatkowymi do specjalisty. Do dobrego doradcy, który porusza się swobodnie w gąszczu przepisów - nie tylko rozwiąże on twoje problemy, co ważniejsze - będzie trzymać za ciebie rękę na pulsie i zapobiegać powstawaniu nowych problemów w przyszłości.
Pamiętaj, ze ZUS nie jest źródłem frustracji dla wtajemniczonych. Dla doradców podatkowych podatki to pasja i w takiej pracy się wyżywają. A wiec pozwól się im wyżywać doglądając twoich spraw.
To powinno być oddelegowane i ty jako przedsiębiorca tego typu problemami w ogóle nie powinieneś się zajmować.
 
polecam tekst:  
  • aktualna ocena: 1.75/6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
ocena: 1.8 / 6 - głosowano 4 razy
liczba komentarzy do tego tekstu: 0

Do tej pory nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Możesz być pierwszy, wyraź swoją opinię.

Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!