Najnowsze informacje od Fenicjanie.pl
zapisz się na bezpłatny newsletter

Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-02-08
USD 3,1461 -1,08%
EUR 4,1710 -0,26%
CHF 3,4431 -0,58%
GBP 5,0060 -0,55%
 
  

Giełda na minimach, złoty na maksimach

Tekst:  
powiększ czcionkę tekstu pomniejsz czcionkę tekstu
wtorek, 17 lutego 2009
.
 
Poniedziałkowa sesja miała być jedną z najspokojniejszych w ostatnim czasie. Nie publikowano dziś żadnych raportów finansowych ze spółek ani istotnych informacji makroekonomicznych. Dodatkowo dzień wolny w USA i brak handlu na najważniejszym na świecie parkiecie na ogół wprowadza marazm i spokój. Dziś jednak było zupełnie inaczej. Już w pierwszych taktach podaż naruszyła minima z ubiegłego tygodnia co nie mogło oznaczać nic dobrego. Co prawda, poziom 1460 pkt. na WIG20 powstrzymał pierwszą falę spadku, ale 3 procentowe przeceny PEKAO i ORLEN wyraźnie zaczynały pomagać sprzedającym.
 
Poniedziałkowy poranek przyniósł jeszcze jedno zaskoczenie. Za franka trzeba było płacić ponad 3,20 zł, co było historycznym rekordem słabości złotego. Cały dzień potwierdzał jego niemoc i pod koniec notowań szwajcarska waluta kosztowała już 3,25 zł. Nasza waluta osłabiała się także o 4,5 proc. w stosunku do dolara i 4 proc. do euro. Od rekordowego lipca 2008 roku wzrost wartości euro sięga już 50 proc, franka 65 proc., ale rekordy wszechczasów bile dolar drożejący o 88 procent.
 
Tak silne spadki nie pozostały bez wpływu na giełdę. Przy zwyżkujących indeksach zachodnich parkietów na GPW niewielki obrót powodował coraz większą przecenę. Znaczną część popołudnia WIG20 spędził na spadkach o 3,4 proc. i znajdował się na poziomie minimów bessy z początku lutego. Największe problemy miał sektor bankowy. WIG-Banki spadł o 6 proc., ale w porównaniu do konkretnych spółek to i tak niewiele. W końcówce notowań PEKAO, PKO BP i BZ WBK zupełnie straciły już kontakt z rzeczywistością i spadały po 8 procent. Samotny wzrost KGHM o 3 proc. nie mógł powstrzymać przed wyznaczeniem nowych minimów.
 
WIG20 zakończył spadkiem o 3,8 proc. i jest na najniższym poziomie od 2003 roku. Mały obrót i słabość złotego nie pozostawia złudzeń i każe oczekiwać dalszej przeceny. Jeżeli miałby się sprawdzić negatywny scenariusz i po raz kolejny OFE nie zdecydowałyby się na znaczne zakupy akcji i stabilizację sytuacji to spadek o kolejne kilkanaście procent jest nie do uniknięcia. Możliwe zatem, ze na wiosnę będziemy raczej myśleć o WIG20 przy 1200 punktach, a nie 1900
 
Paweł Cymcyk
Analityk
A-Z Finanse
 
polecam tekst:  
  • aktualna ocena: 3.20/6
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
ocena: 3.2 / 6 - głosowano 5 razy
liczba komentarzy do tego tekstu: 0

Do tej pory nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Możesz być pierwszy, wyraź swoją opinię.

Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!